PIERWSZE WAKACJE EGZOTYCZNE BEZ BIURA PODRÓŻY

Opublikowane przez Sebastiana Stan Kraków, 17/09/2017


Według badania "IPSOS Polska" co roku ponad 5mln. Polaków wyjeżdża za granicę, z tego ponad połowa korzysta z usług tradycyjnych biur podróży, a Ci wyjeżdżający samodzielnie wybierają w większości podróż samochodem do najbliższych sercom naszym rodakom krajów jak Chorwacja czy Węgry. IPSOS zapytał ankietowanych, dlaczego zdecydowali się na samodzielne organizowanie wakacji lub pójście do biura podróży. Pierwsza grupa odpowiadała, że najważniejsze dla nich było decydowanie samemu jak spędzą czas. Na drugim miejscu wskazali oni, że chcieli mieć „ofertę dopasowaną do swoich potrzeb". Na cenę jako decydujący element wskazało tylko 13 procent ankietowanych. Turyści, którzy wolą jechać z profesjonalnym organizatorem mówili, że to po prostu jest wygodniejsze (81 proc), a do tego, generalnie ufają biurom podróży (bo np. już korzystali z usługi jakiegoś – 23 proc.). Wzrosło natomiast znaczenie takiego argumentu jak uzyskanie „dodatkowych świadczeń, które są w ofercie biura podróży. Ale najciekawiej wypada odpowiedź o rolę ceny w decyzji o tym, że turyści skorzystają z usług touroperatora – jej znaczenie spadło w stosunku rok do roku z 12 do 5 procent.

A gdyby tak dało się połączyć wolność, którą daje nam samodzielna wycieczka dodając do tego wygodę jaką daje nam biuro podróży, jednocześnie za to nie przepłacając? Zwracamy się wtedy do infobrokera turystycznego, który modeluje dla nas podróż, według naszych wytycznych. Pierwsze pytanie jakie zadajemy w Flyme Travel, kiedy zgłosi się do nas przyszły podróżnik to: „o jakich kierunkach Pan/Pani myśli lub marzy” i bardzo często już na tym etapie zaczynają się schody, gdyż zazwyczaj mają to być pierwsze wakacje egzotyczne bez tradycyjnego biura podróży.

Jaki kierunek wybrać na pierwszą egzotyczną podróż jednocześnie nie tracąc na nią majątku?

W Flyme Travel przygotowaliśmy dla Was 3 propozycje kierunków, które warto wziąć pod uwagę:

1. Mauritius, czyli Afryka nie taka straszna.
Mauritius, czyli Afryka nie taka straszna. Większość ludzi, gdy spytać ich gdzie leży Mauritius z pewnością odpowie, że gdzieś na Karaibach. To niezbyt wielkie wyspiarskie państwo na Oceanie Indyjskim wdarło się przebojem na turystyczną top-listę biur podróży w Polsce po uruchomieniu 2 lata temu bezpośrednich czarterowych połączeń z Warszawy. Niestety ceny w granicach 6-7 tysięcy złotych za osobę, którą musimy wydać w tradycyjnych biurach podróży wydają nazbyt wygórowane. Na szczęście w Flyme Travel jesteśmy w stanie zbić tę cenę nawet o połowę, co czyni ofertę bardzo atrakcyjną. Na Mauritius turystów przyciąga przede wszystkim wspaniała pogoda panująca praktycznie przez cały rok, rajskie plaże, dość niskie ceny i wspaniałe widoki. Główne atrakcje to Chamarel i Ziemia siedmiu kolorów, pocztówkowa góra Le Morne Brabant i święto jezioro hinduistów z pomnikiem Shivy – Grand Bassin. Ponieważ Mauritius leży na starym szlaku handlowym, można na nim spotkać przedstawicieli wielu kultur i wyznań, którzy od wielu wieków żyją w pokoju, dlatego też państwo to jest bardzo bezpieczne i przyjazne turystom z całego świata..

2. Rio de Janeiro – Miasto Boga?.
Wśród wielu ludzi pokutuje przekonanie, że Rio de Janeiro, dawna stolica Brazylii, jest miastem składającym się tylko z Faweli , a przez to wyjątkowo niebezpiecznym dla turystów. Pomimo tego w listopadzie na lotnisko Galeao zostanie otwarte bezpośrednie połączenie czarterowe z Warszawy. Ceny pakietów w biurach podróży, tak jak w wypadku Mauritiusu, nie powalają. Na szczęście jest Flyme Travel ze swoimi sposobami na tanią podróż do Brazylii. Atrakcji tego miasta chyba nie trzeba przedstawiać: najsłynniejsze na świecie plaże Copacabana i Ipanema, pomnik Chrystusa, czy Wzgórze Cukrowe to tylko niewielka część tego co możemy zobaczyć w obrębie jednego miasta. I to właśnie jest największy plus jeśli chodzi o pierwszą wyprawę bez biura podróży – każdego dnia możemy cieszyć się zarówno zwiedzaniem najważniejszych atrakcji, jak i wypoczynkiem na plaży, a transport z jednego miejsca do drugiego nie zajmie nam więcej niż godzinę. Nie wymagana jest też szczególna orientacja w terenie, wszystko jest dobrze oznaczone, w mieście jest metro, a dodatkowo Brazylijczycy to bardzo przyjaźnie nastawieni ludzie, nawet jeśli nie znają angielskiego z pewnością nam pomogą.

3. Japonia, czyli szok kulturowy najlepszą nauką podróżowania.
Jak różna od Polski jest Japonia nie trzeba chyba specjalnie nikogo przekonywać. Stereotypowo opisalibyśmy ją: „sushi, ślaczki, manga”. Ale Japonia tak naprawdę to cała feeria smaków i barw, ta inność jest tak pociągająca, że można się od niej uzależnić. Dlaczego wybraliśmy akurat Japonię na pierwszą podróż? Bo to najłagodniejsza wersja Azji, wszystko jest czyste, uporządkowane, a jednocześnie orientalne i niezwykłe. Dla niektórych Tajlandia czy Indie mogłyby być zbyt dużym szokiem, a w Japonii oprócz toalety i strojów w dzielnicy Harajuku w Tokio nic nie powinno nas aż tak mocno zaskoczyć :) Dodatkowo każdy może wybrać to co lubi najbardziej – wielkie miasta (Tokio, Osaka), sielskie klimaty (Nara), góry (Sapporo) czy rajską wyspę (Okinawa). Pomimo tego, iż pokutuje przekonanie, że w Japonii są bardzo wysokie ceny, to chcielibyśmy zaznaczyć, że nie jest wcale drożej niż w większości krajów Europy Zachodniej. Kolejną zaletą jest to, że praktycznie wcale nie trzeba znać angielskiego, gdyż i tak w większości wypadków będziemy musieli dogadywać się na migi, albo pokazywać obrazki.



Oczywiście, nie ograniczajcie się tylko do tych 3 krajów przy planowaniu swojej pierwszej wyprawy bez biura podróży – każdy kraj jest wart tego by to właśnie od niego zacząć!



Do you want to share?

Sebastian Stan

Sebastian, lat 29, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunku filologia rosyjska, od dziecka zapalony podróżnik, który pasję odziedziczył po dziadku. W życiu kieruje się mottem: "Wolę mieć paszport pełen stempli, niż dom pełen rzeczy" . Infobrokeringiem turystycznym zajmuje się od 5 lat, ale w karierze zawodowej ma tak ciekawe doświadczenia jak sprzedaż oświetlenia LED czy węzłów betoniarskich :)
Flyme Travel to spełnienie jego marzeń o pomaganiu ludziom w nauce podróżowania, przekazywanie swojej wiedzy, doświadczenia, a przede wszystkim w zarażaniu pasją, stąd nazwa - Fly Me, czyli zabierz mnie - z pewnością jakby mógł, to zabrałby wszystkich na koniec świata.

Napisz do nas lub zadzwoń

„Fly me” oznacza zabierz mnie, a my zabierzemy Cię do Twojego własnego raju.


  • FLYME TRAVEL SEBASTIAN STAN

    Kraków

  • +48 883 679 955, 12 265 80 62

  • flymetrav@gmail.com